Polish MiG-29 Fighters will be Stationed in Lithuania

7 stycznia 2015, 11:15

Polish Air Force MiG-29 fighters will be stationed in Lithuania. They will be a part of the Baltic Air Policing Mission until April this year.

Polish MiG-29 fighters will be stationed in the Šiauliai Airbase, along with Italian Typhoons, pilots of which, for the first time in history, will be in charge of the Baltic Air Policing operations. Airspace of the Baltic states will also be protected by the Eurofighters from Spain. These have already been stationed in the Ämari Airbase, in Estonia.

According to the NATO press services, Belgian F-16 fighters, which would additionally support the operations related to Baltic Air Policing will deploy to the Malbork Airbase in Poland. They are going to replace the Dutch aircraft of the same type, which have been serving within the scope of the aforementioned operation, operating from the 22nd Tactical Airbase in Malbork. 4 MiG-29 fighters are to take part in the Polish operations in Lithuania.

NATO decided on reinforcement of the  Baltic Air Policing in the light of the Ukrainian crisis. Šiauliai detachment has been reinforced, and additional aircraft that are monitoring the safety in the Baltic countries airspace have been stationed in the Estonian Ämari and the Polish Malbork Air Force Bases. Polish MiG-29 that are currently participating in the Baltic Air Policing have been selected from the aircraft which are usually stationed in the Polish Air Force 23rd AB in Minsk Mazowiecki.

CommentsComments: 1
Ferdynand Barbasiewicz
czwartek, 8 stycznia 2015, 13:10

OBRONNOŚĆ DEFENSYWNA PAŃSTWA HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA DO NISZCZENIA SAMOLOTÓW I HELIKOPTERÓW, „oślepiania” radarów, wyłączania napędów okrętów i miny ze skrawkami foli do wyłączania silników czołgów i innych pojazdów oraz obezwładniania piechoty agresora. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu, Poland Żołnierz, oficer, marynarz, a także doświadczony policjant) w sytuacji kryzysu wojennego po odpowiednich badaniach psychologicznych zakłada na głowę hełm, który jest wyposażony w elektronikę, w pierwszym projekcie modułowy komputer zdolny do śledzenia przez sekundę odbicia źrenicy oka obserwującego nadążnie lecący bojowy samolot, płynący okręt, jadący czołg, itp. W tym czasie oficer naciska przycisk kieszonkowego pilota. Wówczas komputer w ułamku tysięcznej sekundy naprowadza wzrokiem promień lasera na samolot lub inne obiekty wojskowe nieprzyjaciela i lokalizuje precyzyjne pułap, odległość, kierunek, prędkość lotu, jazdy, itp. Następnie działo, rakieta lub broń ręczna z nasadowym granatem przyjmuje stosowne wyprzedzenie wobec obiektów będących w ruchu dla wystrzelenia pocisku z humanitarną głowicą bojową. Uruchamia się program w elektronicznym zapalniku głowicy pocisku w taki sposób, żeby eksplozja nastąpiła na 2-3 km przed samolotem lub przed ruchomym innym obiektem napastnika. Gdy głowica pocisku osiągnie właściwą pozycję w stosownej odległości przed samolotem lub innym obiektem. Następuje eksplozja głowicy, która rozrzuca dla samolotu bojowego w promieniu 100-150 metrów bardzo cienkie skrawki foli o ściśle określonym składzie chemicznym. Skrawki foli dla niszczenia napędu samolotów wroga w postaci zagęszczonej kulistej chmury utrzymują się w powietrzu tylko jedną minutę a następnie samoistnie utylizują się, zanikają. Pilot samolotu napastnika dostaje bezwzględne 2-3 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie samolotu. Drugi prosty układ elektroniczny równolegle zainstalowany w hełmie lub na samolocie bez załogowym pracuje na podczerwieni spalin o bardzo wysokiej temperaturze emitowanych przez samoloty i rakiety w czasie lotu w dni pochmurne, nocą, mgła, itp. Komputer drogą laserową ocenia w ułamku tysięcznej sekundy kierunek, prędkość, odległość, pułap lotu. W tym samym czasie komputer określa trajektorię wyprzedzenia kierunku lotu dla pocisku/rakiety z humanitarną głowicą bojową, która po wystrzeleniu rozrywa się na 2-3 kilometry przed samolotem wielozadaniowym lub rakietą nieprzyjaciela, równo w linii poziomu lotu, tworząc chmurę o średnicy 200-300 metrów (w kształcie jak znane fajerwerki), w którą nieuchronnie wpadnie za 2-3 sekundy samolot i w ułamku sekundy zostaną zniszczone jego turbiny, silniki odrzutowe, a samolot musi spaść na ZIEMIĘ. Posiadam także bardzo skuteczny system niszczenia wszelkich rakiet krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu, które przy bardzo dużej prędkości i tarcia w oporze powietrza utrzymują krytycznie wysoką temperaturę powłoki rakiety, a jeśli dodamy do powierzchni rakiety przeciwnika skrawki foli z określonego składu chemicznego to w kilka sekund podniesie się temperatura powłoki rakiety i doprowadzi do wcześniejszej eksplozji zasilania paliwowego. Wówczas rakieta nie osiągnie celu albowiem będzie skutecznie zniszczona, spadnie. - Siedem ładunków skrawków foli wystrzelonej z głowicy rakiety obronnej rozmieszczają się planowo w linii kierunku lotu wrogiej rakiety, w którą w ułamku tysięcznej sekundy nieuchronnie wpadnie. A skład chemiczny skrawków foli sprawi mnogie przyklejenie się ich do powłoki zewnętrznej rakiety i chemicznie oraz w wyniku tarcia z powietrzem gwałtownie podniesie temperaturę napędu, aż do eksplozji zasilania paliwowego. Uwaga! Odpowiednia programowa regulacja elektroniczna zapłonu głowicy obronnej zachodzi w odniesieniu do wyłączenia napędu wszelkich innych pojazdów będących w ruchu na wodzie i ziemi poprzez oklejenie filtrów powietrza, a także radarów skrawkami foli, które mogą zanikać w dowolnym, przewidzianym czasie, np. od 10 do 100 minut. Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo jestem z natury i wykształcenia humanistą, dając pilotowi 2-3 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu wojskowego nieprzyjaciela, itp. Szanowni decydenci polityczni, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy nawet wroga jest najwyższym nieszczęściem XXI wieku. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami głupoty, niekompetencji polityków w negocjacjach pokojowych, a następnie zaburzeń emocjonalno - stresowych decydentów wojskowych, lokalnych dowódców w sytuacjach ekstremalnych kryzysowo, którym zwalono nagle odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w żle wyposażonej i byle jak szkolonej armii. „…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, - moje życiowe motto.